niedziela, 23 lipca 2017

Neapol na weekend - poradnik w pigółce

Do Neapolu wybrałam się pod koniec stycznia (taaak... nie miałam czasu wcześniej napisać tego posta).
Pogoda był całkiem przyjemna. Nie można było oczywiście leżeć na plaży ale na zwiedzanie miasta było w sam raz.

Wiele osób kojarzy Neapol mafią i pizza a zapominają, że jest to miasto z długą historią założone w  VIII w. p.n.e. przez kolonistów greckich a dopiero w 326 r. p.n.e. miasto zdobyli Rzymianie, którzy uczynili z niego ważny ośrodek handlowy.

Oto moja subiektywna lista must see na weekend w tym specyficznym mieście:

1. Galleria Borbonica - Mój numer 1!
Wejście kosztuje od 10 euro w zależności od trasy, którą wybierzemy. Godziny otwarcie od 10 do 12 a później od 15.30 do 17.00
Miejsce zostało odkryte w 2005. Oczywiście starsi mieszkańcy miasta wiedzieli o istnieniu tych tuneli jednak przez wiele lat były one zapomniane i nikt się nimi nim interesował.
Uważam, że naprawdę warto odwiedzić to miejsce ze względu na wartość historyczną, ogrom oraz doskonałe zachowanie wielu elementów osób, które tam żyły podczas wojny.Dopiero po odnalezieniu tuneli w 2005 zostały (i są nadal) oczyszczane przez wolontariuszy).W późniejszych czasach mieszkańcy miasta wykorzystywali podziemną przestrzeń jako śmietnik.Obecnie można podziwiać pozostałości po tych czasach jak dziecięce zabawki, kawiarki, pozostałości po toaletach oraz samochody i motocykle z lat 80' kiedy to był tam garaż.Podczas drugiej wojny światowej tunele służyły mieszkańcom miasta jako schron.Przeszkody te wymusiły zmianę projektu.Problemem w budowie okazała się sieć podziemnych akweduktów wybudowanych na polecenie Cesare Carmignano (1627-1629) oraz twarde skały wulkaniczne.W 1853 Ferdinando II di Borbone zlecił architektowi Errico Alvino budowę tunelu, który miał pomóc przy ewentualnej konieczności ewakuaji z pałacu.

2. Cimitero delle fontanelle - kolejne trochę creepy miejsce. to antyczny cmentarz znajdujący się na ulicy Fontanelle. W salach wykutych w skale znajdują się pozostałości 40.000osób, które zmarły podczas epidemii dżumy z 1656 oraz cholery z 1836.
Jako, że na cmentarzach zaczęło brakować miejsc ciała ofiar były zanoszone w to miejsce. Dopiero w roku 1872 kości zostały oczyszczone i poukładane, zbudowano kaplicę i ołtarz, przekształcając masowy grób w podziemny cmentarz.



Z tym miejscem wiąże się unikatowy rytuał opieki nad porzuconymi duszami. Wiele osób zostawia tutaj przedmioty codziennego użytku począwszy od pieniędzy i zabawek kończąc na alkoholu i papierosach. Aby szczęśliwa czaszka była bezpieczna, nie pomyliła się z innymi i przede wszystkim nie została przejęta przez kogoś innego, wkładano ją do skrzyneczki, którą często zamykano na kłódkę.
Jak się można domyślić, kościół zakazał tego pogańskiego zwyczaju  w 1969 roku. Cmentarz pozostawał zamknięty aż do 2010 roku gdy to został otwarty jako muzeum. Wejść można za darmo codziennie od 09.00 do 17.00

3. Centrum starego miasta - znajdziemy tutaj 448 kościołów, 709 historycznych budynków, 4 zamki, 50 fontann, 8 katakumb oraz 9 miejsc archeologicznych. Nie bez powodu więc Neapol w XVIII nazywany był ‘miastem 500 kopuł’.

4. Pizza - jak zapewne wiadomo każdemu margherita pochodzi z Neapolu. Według miejscowych najlepszymi restauracjiami (i najbardziej obleganymi) są:

*L'antica pizzeria da Michele (ulica Cesare Sersale 1) istniejąca od 1870 roku! Przygotujcie się jednak na oczekiwanie około 2 godzin na samo wejście do środka.

*Gino Sorbillo (ulica deiTribunali 32) - my wybraliśmy się tutaj ponieważ udało nam się trafić na krótką kolejkę (tylko 30 minut :D). Pizzeria istnieje od 1935 ale wystrój jest dużo bardziej nowoczesny. Ceny są bardzo przystępne a pizza jak zapewne możecie się domyśleć wyśmienita.
Gino pochodzi z rodziny z tradycjami (Jego ojciec był 19 z 21 dzieci - wszyscy pracujący jako pizzaiolo). Gino jest osobą medialną ponieważ występował w włoskiej i australijskiej edycji Masterchef.

5. Wezuwiusz - tą wyprawę rozpoczynamy na dworcu głównym skąd bierzemy pociąg do miejscowości Ercolano.
Na stacji jest agencja, która za 10 euro od osoby zapewnia przejazd pod krater.
Widok jest piękny lecz z parkingu należy dość szybkim krokiem wejść  na szczyt ponieważ na całe zwiedzanie jest jedynie 90minut.
Na szczycie jest przewodnik, który po włosku (nie widziałam grup po angielsku) opowiada o geologii miejca oraz zagrożeniu jakie niesie ze sobą mieszkanie w okolicy wulkanu.
Jadąc w górę widać jeszcze ślady po ostatniej erupcji z 1944 roku.





Brak komentarzy: